Dziś jest: 18 października 2018
Imieniny: Juliana, Łukasza, Bratumiła
Share on Facebook

Kalendarz

  • Październik 2018

    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31
  • Listopad 2018

    1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30
  • Wrzesień 2018

    1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30

 

Aktywność poselska

Wystąpienia na posiedzeniach Sejmu

Interpelacje

Głosowania

Przynależność do komisji i podkomisji

Komisja Infrastruktury (Plan pracy)

Komisja Kultury i Środków Przekazu (Plan pracy)

Przynależność do zespołów parlamentarnych

 

KOMITET CZYNU NIEPODLEGŁOŚCIOWEGO


DEKLARACJA  


Wideo

 

Polecamy

 

 

Uroczystości Dnia Sybiraka oraz Pamięci Ofiar Agresji Sowieckiej

Poseł Piotr Babinetz wziął udział w Uroczystościach Dnia Sybiraka oraz Dnia Pamięci Ofiar Agresji Sowieckiej. Obchody rozpoczęły się Mszą Świętą koncelebrowaną w Parafii Trójcy Przenajświętrzej w Krośnie. Kazanie wygłosił ks. prał. dr. Andrzej Chmura. W Koncelebrze brał udział ks. Dariusz Wilk Dyrektor Kalickiego Liceum Ogólnokształcącego w Krośnie. W uroczystościach wzięły udział liczne poczty sztandarowe oraz młodzież. Po Mszy Św. zebrani przeszli na krośnieński rynek, aby złożyć wiązanki pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego. W pierwszej kolejności głos zabrał Pan Adam Kozłowski Sekretarz Związku Sybiraków oddział w Krośnie, który podkreślił wagę tej uroczystości oraz odczytał fragmenty wspomnień zesłańców. Poseł Piotr Babinetz w swoim przemówieniu odniósł się m. in. do najnowszych prac ekshumacyjnych prowadzonych przez IPN w Rzeszowie. Po przemówieniach uczestnicy obchodów złożyli wiązanki pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

 

https://youtu.be/brSWMfhABlQ

Przemówienie wygłoszone 17 września 2009 r. podczas uroczystości na Skwerze Matki Sybiraczki w Warszawie w  70. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę śp. Lech Kaczyński przypominał Polakom, jak ważna jest to data.

Dokładnie siedemdziesiąt lat temu Polska otrzymała cios w plecy. Wojsko Polskie walczyło wtedy w Warszawie, Modlinie, na Helu, w rejonie Lwowa, na Lubelszczyźnie i w wielu innych miejscach naszego kraju; trwała jeszcze bitwa pod Kutnem. Tego dnia około drugiej w nocy ponadsześćsettysięczna armia sowiecka wdarła się w granice Rzeczypospolitej – dokonała aktu agresji; nie było to wkroczenie. O godzinie trzeciej nad ranem polski ambasador został wezwany do sowieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, żeby dowiedzieć się, że państwo polskie nie istnieje, a rząd uciekł. W rzeczywistości rząd Rzeczpospolitej urzędował wtedy na jej terytorium.

Doszło do najzwyklejszego aktu agresji – aktu, który był aktem wojennym. Polska stała się ofiarą dwóch agresorów w trakcie, gdy wojna jeszcze trwała. Wiem, że powtarzam to nie po raz pierwszy, ale tę prawdę trzeba choćby i codziennie powtarzać.

Nasza armia w niejednym miejscu stawiała opór sowieckiemu agresorowi. Niektóre z licznych bitew i potyczek zostały przed chwilą przypomniane. Bohaterska była obrona Grodna, bohaterstwo żołnierze polscy wykazali w wielu innych miejscach, chociaż działali bez wyraźnego rozkazu. Po prostu bronili swojej ojczyzny i był to akt spontaniczny i normalny; żołnierze są od tego, żeby ojczyzny bronić.

Wielu z nich, w szczególności wielu oficerów dostało się do niewoli i decyzją z 5 marca 1940 roku, która formalnie była decyzją Biura Politycznego, a w rzeczywistości decyzją Stalina, zostali wymordowani. Jeżeli tego rodzaju akt, dotyczący 30 tysięcy ludzi, nie jest aktem ludobójstwa, to co nim jest? Pytam, bo to zostało w Polsce zakwestionowane, i to nie przez byle kogo. Świetnie rozumiem potrzebę pojednania, ale narody jednać się mogą tylko i wyłącznie w prawdzie, powtarzam: tylko i wyłącznie w prawdzie, szczególnie jeżeli chodzi o duży naród, taki jak polski, i jeszcze większy. Prawda natomiast jest prosta: pakt Ribbentrop-Mołotow, czyli w istocie Hitler-Stalin, to był pakt dwóch wyjątkowo agresywnych imperializmów i totalitaryzmów.

Czy mord katyński był aktem zemsty? Tak, bo jego rzeczywistym motywem był odwet za rok 1920. Czy nie był to akt szowinizmu, wielkoruskiego szowinizmu? Tak, był. Już wtedy, w 1940 roku tak to należało określić. To nie były już lata 20., lecz czasy, gdy ten wielkoruski szowinizm zaczął dominować także w ramach komunizmu. I taka jest prawda – i taką tylko prawdę jesteśmy w stanie przyjąć.

Lata 1939-1941 na terenie, który obejmował więcej niż 50 procent terytorium przedwojennej Drugiej Rzeczypospolitej, to lata nie tylko mordów na oficerach. To także tysiące egzekucji działaczy politycznych, w tym, co ciekawe, i działaczy lewicy, którzy w pierwszej chwili myśleli, że oto nadchodzą dobre czasy; szybko się skończyły, przed sowieckimi plutonami egzekucyjnymi. To niszczenie polskiej inteligencji, to wywiezienie setek tysięcy ludzi do Kazachstanu, na Zabajkale, do republik w północnej Europie, republik autonomicznych. To obozy i śmierć dzieci, kobiet i mężczyzn. Taka jest prawda o tych czasach i jest w naszym interesie, także politycznym, żeby o tym pamiętać – szczególnie wtedy, gdy 1 września, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, w miejscu, które jest symbolem, słyszymy o planie nowej architektury Europy. Mówiłem przed kilkoma godzinami na zjeździe Polskiego Towarzystwa Historycznego, że miejsce Polski w tej nowej architekturze musi być niezwykle ciasne; z natury rzeczy można powiedzieć. Nie próbujmy się więc w to miejsce wpisywać!

Szukajmy Europy partnerskiej, w której naszemu krajowi należy się miejsce wynikające z jego wielkości i historii. Od historii bowiem nie da się uciec. Nasz świat to – dla dziś żyjących pokoleń – oczywiście przede wszystkim przyszłość, ale jej nie da się oddzielić od przeszłości. Pojednanie w Europie, rozumianej w tym momencie szeroko, jest potrzebne. Ale podstawą tego pojednania musi być niejednokrotnie twarda prawda. Powtarzam raz jeszcze: Polska nie ma powodów do odrabiania lekcji pokory. Polska zachowała się tak, jak należało się zachować. Niech lekcję pokory odrabiają ci, którym niejedna taka lekcja się należy. W imię czego? Właśnie w imię przyszłości. Dziękuję bardzo.

http://niezalezna.pl/46109-byl-cios-w-plecy-przypominamy-wazne-slowa-lecha-kaczynskiego-o-17-wrzesnia

 

 

Sondaż - partie polityczne

Sondaże

Sondaże Prawa i Sprawiedliwości

Wyjazdy i spotkania członków PiS z Polakami

Linki

Polecane strony